wiersz
Orawskie obłoki
Obłoki na Orawskiej polanie Mówiące do mnie szeptem Twoich ust. Na łące pełnej niebieskich niezapominajek, Bo przecież wiecznością są ciche wyznania miłosne, Nuty poetyckich uniesień i miłosnych zwierzeń... I moja cisza, która otula mnie tam Bardziej, niż gdziekolwiek indziej... Śpiew ptaków, szelest trawy I odgłos tego, co żyje w przyrodzie... I promień Słońca muskający mą twarz Tak z ukradka spoglądajacy zza leśnych drzew... A chmury płyną powolnym strumieniem, Jakby chciały przypomnieć, Że i ja na tej leśnej polanie Też jestem tylko na chwilę...